P jak Pitching, czyli jak sprzedać scenariusz

Jak przygotować dobry pitching?

Zakończyła się kolejna edycja naszych warsztatów. Tradycyjnie ostatnie zajęcia rozpoczyna prezentacja projektów, czyli pitching przed całą grupą… A czasem również przed zaproszonymi gośćmi. Po wysłuchaniu kilkuset pitchingów łatwo zarówno zauważyć najczęściej powtarzające się błędy, jak i wskazać kilka ogólnych zasad, które przydadzą się wszystkim początkującym scenarzystom. Bo w końcu przyjdzie czas, gdy trzeba będzie – w większym lub mniejszym gronie – opowiedzieć komuś o swoim scenariuszu.

Przygotuj się!

Pitching pitchingowi nierówny. To zarówno prezentacja projektu w dużej hali pełnej producentów z Hollywood, jak i rozmowa twarzą w twarz z telewizyjnym redaktorem. Ważne, żeby dostosować swoje wystąpienie do rozmówcy lub rozmówców, tak żeby zostać zapamiętanym w najlepszy możliwy sposób. Przećwicz wcześniej swój pitching, zwłaszcza jeśli obowiązuje Cię ograniczenie czasowe. Uwzględnij stres, który na pewno pojawi się podczas prezentacji – dobre przygotowanie pomoże ci go zminimalizować.

Przedstaw się!

Na początku, w środku albo na końcu, ale ważne jest, żeby producent zapamiętał nie tylko Twój projekt, ale także Ciebie. W końcu – jeśli się zdecyduje – to z Tobą będzie pracował przez najbliższe miesiące, a może nawet lata. Warto również podczas pitchingu wspomnieć o osobistej motywacji do pracy nad projektem. Jeśli jest on inspirowany twoim własnym przeżyciem, wykonywanym zawodem, czy choćby zainteresowaniami, od razu zyskasz w oczach rozmówcy. Ważne, by producent uznał, że wiesz, o czym piszesz.

Pamiętaj o technikaliach!

Tytuł, gatunek, metraż to kwestie, o których bardzo często zapominają pitchujący. Dla nich są one oczywiste, ale dla producenta niekoniecznie. Warto choćby w jednym zdaniu wspomnieć o tych szczegółach – często podanie tytułu i gatunku potrafi zmienić zupełnie odbiór całości. Ważne, żeby odbiorcy mieli ogólny obraz całości i tego, czego mogą się spodziewać po projekcie. 

Pokaż hak!

Czyli to, co odróżnia Twój scenariusz od setek innych, co przyciąga uwagę widza. Hakiem może być intrygująca postać, nietypowe miejsce akcji, rzadko eksploatowana na ekranie grupa społeczna, intrygująca, oryginalna fabuła czy choćby końcowy twist na miarę „Szóstego zmysłu”. Hak jest tym, co powinno zostać w pamięci nawet najmniej uważnego słuchacza. Być może nie zapamięta imion bohaterów ani szczegółów fabuły, ale ważne, by wiedział, że twój projekt to “Ogniem i mieczem w kosmosie” albo “niewidomy dyrygent, który zostaje prywatnym detektywem”.

Początek, środek i koniec.

Ważne, żeby Twój pitching miał odpowiednią strukturę. Jaką? Trudne pytanie. Nie ma jednej recepty na to, jak należy zacząć (od serii pytań, przedstawienia się, przebrania za bohatera scenariusza, a może od stłuczenia szklanki na głowie producenta :). Podobnie nie ma zasady, jak długo powinny trwać poszczególne części – ile poświęcić na wprowadzenie w projekt, ile na opowiedzenie o fabule, ile powiedzieć o bohaterze, czy zdradzać zakończenie, czy wręcz przeciwnie, zakończyć intrygującym pytaniem. Ważne, by żadnej z nich nie przeciągnąć i nie zgubić się w nadmiarze niepotrzebnych szczegółów. Warto przede wszystkim – patrz poprzedni punkt – uwypuklić to, co najbardziej przyciąga uwagę i właśnie na tym skupić się w prezentacji.

Mamy nadzieję, że nasze rady przydadzą się Wam w przyszłości – zarówno przed pitchingiem na warsztatach, jak i przed poważnymi producentami, którzy zadecydują o realizacji Waszego scenariusza. Trzymamy kciuki!

Tagi:

Udostępnij wpis znajomym!